Było ciężko… Najcięższy…

Było ciężko… Najcięższy trening z trzytygodniowej fali.

Poprzedni tydzień
https://www.wykop.pl/wpis/43129277/uwielbiam-to-d-kiedy-czuc-jak-wzrasta-moc-hehe-kol/

Cambered bar box squat + chains – 5×5 240kg (+15kg względem poprzedniego tygodnia)
Deficit wide grip deadlift – 7×2 210kg
GHR on 45d bench – 4xMAX

Circuit (obwód) 4×15
Reverse hypers
DB side bend
AB lat pulldown

Zdecydowanie byłem niezregenerowany przez trening z poniedziałku (https://www.wykop.pl/wpis/43182737/motywacji-ochoty-na-trening-zero-a-dowalilem-30kg-/ ) dzisiaj czułem że biodra, dół pleców, góra pleców nie zdążyły się zregenerować, co zdecydowanie utrudniło trening. Miałem problem z utrzymaniem napięcia, kontrolą sztangi, a ta sztanga wyjątkowo karze za utratę napięcia. Szybkość spadła ale to było do przewidzenia szczególnie w ostatnim tygodniu (trzecim).

Następnie ciąg z deficytu 5cm + szeroki chwyt (łapałem na znacznikach) czyli deficyt jeszcze większy się zrobił. Miało być 10×2 ale już od początku czułem że plecy nie dają rady i skończyłem na 7×2. Nienawidzę deficytu, ale czasem nawet i to trzeba zrobić, aby wzmacniać ciąg w różnych pozycjach.

Potem GHR na ławce do wyprostów tułowia, mam ją regulowaną, więc obniżyłem kąt do jakiś 30 stopni, albo i mniej, i robiłem GHR, świetne ćwiczenie, dwójki wyjątkowo ciężko pracują przy tym.

Potem poszedł już obwód 4×15.

Teraz na kolejne 3 tygodnie, zmieniam sztangę na Safety squat bar, zmieniam łańcuchy na gumy, oraz zmieniam zakres powtórzeń.

#silownia #mirkokoksy #mikrokoksy #strongaf #pokazforme #sport