Drogi pamiętniku, Nowy pan…

Drogi pamiętniku,
Nowy pan dietetykotrener zalecił mi codzienne cardio po przebudzeniu, żebym w końcu zaczęła żyć i nabrała energii na cały dzień (i przy okazji poczuła głód). Nienawidzę kardio, ale jak trza to trza. Mam też żreć, kalorii mało stosunkowo, ale więcej niż jadłam – nie polecam jeść poniżej swojego bmr. I nie to, że się glodzilam, ale nie czuje głodu. Mam awersję do żarcia i nikt nie wie dlaczego. Na szczęście pan dietetykotrener jest super i nie kaze mi jeść kurczaka, jeno ryby, które jeszcze mi wchodzą bez problemu.
Plan jest taki, że mam kręcić kardio, żreć jak należy, łykać witaminy, omegę, lek 3x w tygodniu, który ma mi podbic żelazo.
Za miesiąc kontrola i zobaczymy czy nabiore energii i ochoty do życia.
W międzyczasie będę szukać innych przyczyn czucia się jak kupa, ale może to być tylko skutek niedożywienia.
Tylko skąd ten brak apetytu?
Póki co będziemy testować, co toleruje do zarcia, a z czym się muszę pożegnać.

#silownia #odchudzanie #dieta #mikrokoksy #chudnijzwykopem #gownowpis

pokaż spoiler I docelowo mam zrzucic sporo tkanki tłuszczowej. Tango leptyna-grelina od you know what i mean.