Małe podsumowanko na koniec…

Małe podsumowanko na koniec roku. Od września ćwiczę siłowo mało skomplikowanym 5/3/1. Specyfika progresu w tym planie zakłada dość wolny progres ale dało się zauważyć spoko wzrosty siłowe.

Płaska: obecnie 125×1 102×10 we wrześniu 85×10 115×1

Martwy 200×1 150×10 we wrześniu 180×1

Przysiad nie śmiechać ale miałem kiedyś zerwane wiezadlo i w ogóle pizda jestem w tym ćwiczeniu ale lubię je. 110×10 150×1 we wrześniu było 80×10 120×1

Ohp 70×10 we wrześniu 55×10

Jest git ale liczyłem na 130 na płaskiej. Pewnie by pykło jakbym trafił na dobry dzień. Ćwiczenia które były dla mnie game changerem to ciężkie Floor pressy, pendlay rowy i nie zatyranie się na objętości. Ćwiczę z nudów i dla siebie dlatego jestem zadowolony jak na naturala który dość późno zaczął siłownię będąc szczawiem całe życie :d. Kalorii nie liczyłem ale jakiś ulany mocno nie jestem ogólnie polecam styl wolno ale do przodu. Życzę wam wykurwienia nowych maxów w nowym roku.

#mikrokoksy #silownia