No i co? No i lipa… Spalony…

No i co? No i lipa… Spalony ciąg 335kg…

Cóż doszedłem do pewnej bariery, zmęczenie ogromne ale myślałem że dam radę trzasnąć PR w ciągu. Niestety przeliczyłem się… ale i tak nawet to zmęczenie to żadna wymówka… prawda jest taka że lockout kuleje, jestem za słaby i zdecydowanie mnie to ogranicza.

Przecież to jak sztanga się odrywa następnie pokonuje kolano to jest bajka, idzie jak po maśle tylko po to żeby nagle totalnie się zatrzymać…

Na filmiki zacząłem wózkować, ale po chwili pomyślałem sobie co za idiota ze mnie to i tak się nie liczy (widać takie krótkie zatrzymanie jak to sobie uświadomiłem heh) i olałem już ten ciąg.

Jestem zażenowany i wściekły… trzeba zrewidować treningi, ogarnąć to, nie wiem czuje się źle ze świadomością że mam słaby lockout… Jak zwykle za łatwo szło, łatwy PR w siadzie, łatwy PR w wyciskaniu, i został ten nieszczęsny ciąg który całe życie mi nie idzie z tego czy innego powodu 😛

Cóż muszę to wszystko przeanalizować, wprowadzić poprawki i wziąć się do roboty, zobaczymy rezultaty za kolejne 8-12tygodni.

#strongaf #silownia #mirkokoksy #mikrokoksy