Pochwalę się, bo oficjalnie…

Pochwalę się, bo oficjalnie kończę redukcję. Może kogoś zainspiruję do tego, by po miesiącu nie odpuszczać akcji „nowy rok – nowa/y ja”.

Z 85kg w kwietniu do 58kg obecnie przy 170cm wzrostu.
Byłam grubą różową, bo zajadałam problemy oraz nie ruszałam tyłka z domu. Proste. ¯_(ツ)_/¯

Dieta: Początkowo 2100-2200 kcal, teraz dochodzi do 2500-2600. 1,5-2g białka na kg masy ciała, około 30% kcal z tłuszczy, reszta węgle. Jak chciałam zjeść pół gorzkiej czekolady, czy miałam inne fanaberie to jadłam – aby zmieściło się mniej więcej w tygodniowym bilansie. Gotuję sobie sama z nieprzetworzonych produktów, jem bardzo mało „gotowców”.

pokaż spoiler PS Cały ten czas wegańsko. Bo tak. Koniec i kropka. Nie truć mi o aminogramach i innych sojach (niestety mi od cycki nie rosną, jak żyć).

Trening: FBW, wolne ciężary co 2 dni. W sezonie rower – komunikacyjnie do pracy i dla przyjemności dłuższe trasy. Dużo spacerów, chodzenia – do biegania nie mogę się zmusić.

W czerwcu kupiłam karnet na siłownię i stwierdziłam, że kopytkowanie na orbitreku 2h nie ma sensu. Przypadkowo trafiłam na miejscu na cudownego trenera, który od razu zaproponował trening oparty na wolnych ciężarach, wielostawach – technicznie i merytorycznie wprowadzaliśmy wszystko po kolei.
Startowałam od ćwiczeń z rurką PCV, a teraz robię np. fronty z 65kg i mam z tego mega radochę, biorąc pod uwagę, że to progres na redukcji.

Suplementacja: B12, D+K – tylko tego według Cronometer mi brakuje. Kreatyna – 5g dziennie. Izolaty roślinne – dobijam, jeżeli danego dnia nie dostarczam z jedzenia.

Ogólnie zaczęłam dodatkowo dużo czytać o treningu i odżywianiu, wypokowe #mirkokoksy #mikrokoksy #dieta #silownia też były przeglądane (postów o kreatynie nigdy za wiele :-P, wiadomo tylko mono).

Od dziś dorzucam 100-200 kcal, żeby pobyć na zerze kalorycznym jakiś czas, odpocząć od redukcji. Potem lekki surplus i pierwsza w życiu prawilna masa. Nie mogę się doczekać, aż będę miała energię do przerzucania większych kg. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Kręcą mnie kettle, więc za miesiąc idę dodatkowo na zajęcia dla początkujących. Chciałabym też podłapać technikę dwuboju.

Koniec kawki i historii, pomykam na siłownię. ( ͡º ͜ʖ͡º)