Świetny filmik Dave-a Tate-a…

Świetny filmik Dave-a Tate-a o wchodzeniu na bombę. Cały czas, wszędzie widzę właśnie to o czym on mówi, o czym sam też wielokrotnie na wykopie pisałem.
Ludzie chwilę ćwiczą naturalnie i nagle okazuje się że robi się trudno, progres już nie idzie tak łatwo, to zamiast pomyśleć, zastanowić się, zdobyć wiedzę… BOOM BOMBA… i znowu jest łatwy i szybko progres, nawet za wiele nie trzeba o treningu myśleć, tylko machać. Spowolniło? Idzie gorzej? CYK DODAJEMY ŚRODKÓW… znowu idzie… Powtórka to CYK ZWIĘKSZAMY DAWKI…
I z obserwacji moich wynika że takie podejście prowadzi do ~800kg w totalu, i nagle stagnacja albo multum kontuzji. Bo środków w nieskończoność zwiększać/dodawać się nie da, a takie osobniki jak nie potrafiły trenować, tak dalej nie potrafią, i kończy się to właśnie kontuzjami albo stagnacją i odejściem od sportu.

Wysokie wyniki to nie jest usprawiedliwienie wielu kontuzji… można być jednym z najlepszych na świecie nie mając właściwie żadnych kontuzji, przychodzi mi tu na myśl Matt Wenning i Steve Goggings.

I przez takie złe podejście ludzie kończą szybciej niż zaczeli, nie osiągając swojego potencjału. Bo akumulacja treningu to bardzo ważna rzecz w byciu najsilniejszym tak jak i unikanie kontuzji, i większość swój potencjał, największą siłę osiągnie dopiero po 30, a nawet i po 40!
Oczywiście trzeba wytrwać do tego czasu, a nie być wrakiem na długo przed 30, nie robiąc przy tym światowych wyników.

#strongaf #silownia #mirkokoksy #mikrokoksy