Tak sobie pisałam komentarz i…

Tak sobie pisałam komentarz i wzięło mnie na wspominki z czasów gdy dopiero jeszcze zaczynałam i nie byłam po uszy zakochana w #trojboj. Wrzucę Wam, bo moim zdaniem może kogoś nakręcić tak, jak nakręciło mnie.

To są naturalne dysproporcje lub wrodzona/nabyta wada postawy. Ludzie mają różne, od nierównych dziurek w nosie poprzez dłuższe ręce/palce po różnice nawet 5-10 cm w długości nóg.
Ja mam wrodzone bardzo mocne przodopochylenie miednicy, hiperlordozę i płaskostopie poprzeczne. Jak to mój znajomy z niezłymi wynikami na skalę międzynarodową (niestety ładne kilka lat temu, a szkoda) powiedział widząc mój pierwszy trening z boku (w sumie tak się poznaliśmy).
„Dziewczyno, widziałem tysiące startujących ludzi z wieloma problemami i fatalną techniką… Ty nie startujesz a masz tak czystą technikę że mogłabyś służyć za przykład książkowy.” Od słowa do słowa z zapytaniem ile trenuję (wtedy rok), jak to się stało itp. dowiedział się o moich „naturalnych przeszkodach” wytrzeszczył oczy, poprosił bym zrobiła przysiad i martwy ciąg bez korekty wad i był w szoku, aż dłuższą chwilę to analizował. Do tej pory powtarza mój przypadek wszystkim których uczy. A wtedy powiedział mi „Gdybyś przyszła na moją siłownię i do mojej sekcji to ze smutkiem w głosie powiedziałbym Ci że kompletnie nie masz predyspozycji i tylko się skaleczysz dużymi ciężarami, zwyczajnie bałbym się Ciebie wziąć pod swoje skrzydła. Stwierdziłbym że co najwyżej możesz trenować pod sylwetkę na niskich ciężarach. Ale w momencie gdy zobaczyłem Twój przysiad, ławkę i martwy ciąg to wcale nie widziałem jakie masz problemy i uświadomiłem sobie że dobrze że na mnie nie trafiłaś zaczynając karierę.” 🙂

Także wiecie, jak jest się tak upartym jak Twinkul to można wszystko. 🙂
#mikrokoksy