VOLUME, Volume, volume……

VOLUME, Volume, volume… Taki był plan 🙂

DB bench high incline 2×20
Lat pulldown wide grip 3×12
Triceps band pushdown 3×25
Side raise 2×15
Hammer curl 2×15

Bench press with Bands 1RM – 215kg x 1 (170kg + 45kg band tension)
JM press 3RM – 130kg x 3
DB bench flat – 62,5kg , 3x AMRAP, 14reps/11reps/10reps
DB row – 82,5kg x 6

Seated Face pull 4×12
Seated Dumbbell French Press 4×12
Concentric curl 3×10
Side raise 3×10

To wszystko zmieściłem w ~1h20min.

Dodawanie volume przed głównym treningiem jest naprawdę wybitnym pomysłem, do takiego wniosku dzisiaj doszedłem. Jasne to męczy, jasne mamy mniej sił na główny trening, ale to nie ma aż takiego złego wpływu na trening, przynajmniej u mnie. No i też prędzej czy później nastąpi adaptacja do tego, i właściwie to już w ogóle nie będzie problem.
Po prostu trzeba od siebie wymagać więcej i więcej, wykonywać więcej i więcej pracy.

Pierwszy raz robiłem Bench with Bands jako ćwiczenie max effort, podszedłem do tematu na luzie i pyknąłem solidne 215kg, bez zbędnego nakrecania.

JM press liczyłem na jakieś 150 x 3, jednak możliwe że przez to zwiększone volume, po prostu triceps odmówił posłuszeństwa i z trudem zrobiłem 130 x 3 i na tym skończyłem

DB bench flat – tutaj ostro poleciałem, hantle po 62,5kg i aż 3 serie AMRAP, przerwy oczywiście musiałem między seriami wydłużyć do 3-5min, bo to jest naprawdę katorżnicza robota kiedy ciśnie się do bólu każdą serie.

DB row – Lipa totalna, treningami lower body z poniedziałku/wtorku mam tak wykończony lower back że nie jestem wstanie zrobić mocno tego ćwiczenia tutaj, już 82,5kg po prostu dobijało mi lower back i stwierdziłem że to nie ma sensu.

Reszta ćwiczeń w obwodach, przez które wręcz leciałem 🙂

Ogólnie ciężki trening, a jutro poprawka i znowu upper body.

Ale już mam przygotowane kilogramy mięsa na najbliższe dni, golonka, boczek, żeberka + cała gamma trunków więc regeneracja będzie pierwsza klasa :).

#strongaf #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia