#zwiazki #niebieskiepaski…

#zwiazki #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #mikrokoksy #dieta
Wkurwiłem się i to nieźle. Zacznijmy od tego, że moja dziewczyna wie, iż liczę kcal od początku mojej przygody z kulturystyką. Wie, że jestem na redukcji i wie, że wszystko wpisuje w fitatu. Zawsze dla nas to ja gotowałem, żeby wszystkie moje makrosy się zgadzały. W mieszkaniu mamy wagę i inne miarki. Wczoraj powiedziała mi, że dzisiaj mnie wyręczy i zrobi spaghetti, powiedziałem jej, że spoko i na kartce napisałem jej gramaturę wszystkich produktów. Jak się dzisiaj okazało idiotka wczoraj kupiła mięso z łopatki (które ma więcej kcal) zamiast z szynki. Dzisiaj jak wróciłem to zobaczyłem jak w kuchni smaży mięso. Zobaczyłem opakowanie mięsa właśnie z łopatki i się ją zapytałem co ona odkurwiła. Zaczęła się tłumaczyć, że w sklepie nie było mięsa z szynki, no to jej kurwa powiedziałem czego nie poszłaś do innego sklepu, ona że zmęczona była, bo się uczyła niby. Mnie to gówno obchodziło kazałem jej sobie to mięso w dupę wsadzić, pierdolnąłem drzwiami, a teraz jadę do kumpla, żeby zrobić sobie szejka białkowego. Kurwa, wkurwiłem się nieziemsko, tylko mi kortyzol przez nią wyjebało. Później wrócę to sobie zrobię omlet proteinowy.